Lut 05 2010

Refleksje pokonferencyjne

…………………………………………………………………………………………………………………………….

Polskie Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów Psychologii (Biuro Poznań) we współpracy z Kołem Naukowym Arteterapii zorganizowało:

I Ogólnopolską Konferencję Naukową:

Między psychologią a sztuką

……………………………………………………………………………………………………………………………………………….


Swoimi pokonferencyjnymi refleksjami podzieliła się z nami Prof. Wita Szulc:

“Między psychologią a sztuką” słowem a milczeniem,  metaforą  a „otwartym tekstem” czyli słów kilka o i na marginesie konferencji z arteterapią w tle

Gdybym miała jak  najkrócej opisać wrażenia  z  konferencji pt. „Między psychologią a sztuką” zorganizowanej przez Polskie Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów Psychologii we współpracy z Kołem Naukowym Arteterapii  pod honorowym patronatem Dziekana Wydziału Nauk Społecznych UAM i Rektora Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu w dniu 26. lutego 2010 r. powiedziałabym, że była to konferencja sympatyczna. Wpływ na taką moją ocenę ma fakt, że zgromadziła ona przede wszystkim osoby młode, pragnące czegoś się dowiedzieć, bo słuchaczy, tak na oko, było trzykrotnie więcej niż występujących.

Miejscem obrad była sala wykładowa Wydziału Studiów Edukacyjnych  UAM, dzięki czemu  po raz pierwszy od bardzo dawna , by podyskutować o arteterapii nie musiałam wyjeżdżać z Poznania; bo ja w Poznaniu, mówiąc z niewielką przesadą, mieszkam „od zawsze”. Stąd sympatia do św. Marcina, o którym uczestnicy konferencji mogli poczytać w folderze dołączonym do programu i posłuchać w moim wykładzie, przyglądając się obrazowi El Greca. Konferencja, choć wyraźnie ‘młodzieżowa’ była perfekcyjnie zorganizowana, i wiadomo dzięki komu: w Zeszycie Abstraktów , prócz nazwisk Patronów Honorowych, członków Komitetu Naukowego, Sponsorów są nazwiska Koordynatora, specjalisty od PR i logistyki, a także od tajemniczych HR i FR, i tych, którzy im pomagali. Streszczenia trzydziestu pięciu  referatów i plakatów ułożone zostały w porządku alfabetycznym według nazwisk prelegentów, co w konfrontacji z programem konferencji bardzo ułatwiało szybkie zapoznanie się z abstraktem /opisem referatu/plakatu czy warsztatu a także danymi o autorze. Organizatorzy nie narzucali żadnego schematu, dzięki czemu krótkie autoprezentacje były na ogół  nieszablonowe, oryginalne i zachęcające do bliższego poznania przedstawiających się w ten sposób prelegentów.

Nie mniej ciekawa od autoprezentacji była treść większości zapowiadanych wystąpień, a sylwetki autorów dodatkowo przedstawiała , zapowiadając ich wystąpienia główna, wspaniała organizatorka konferencji  – Maja Stańko, (ta poufałość wynika oczywiście z sympatii!). Maja, jakby kto nie wiedział – jest doktorantką w Instytucie Psychologii UAM, założycielką  i opiekunką Koła Naukowego Arteterapii, członkinią The British Association of Art Therapists w Londynie. Pani  Maja ma już  dużą wiedzę o arteterapii, którą demonstruje na wszystkich chyba, jakie organizowane są w Polsce konferencjach z tej dziedziny. Tym razem zainteresowała się, i zainteresowała słuchaczy  problematyką badań jakościowych w arteterapii. Temat trudny, poważny ale p. mgr Stańko przedstawiła go w formie dowcipnej videoprezentacji udowadniając, że ma  nie tylko wiedzę, ale i dystans do tej wiedzy oraz poczucie humoru. Było naprawdę śmiesznie, choć mówiła jak najbardziej ‘na temat”, słuchacze co rusz wybuchali śmiechem na widok szybko migających obrazków symbolizujących różne sposoby dochodzenia do prawdy: szybki jak rakieta, ciężki i powolny jak słoń itd.

Ta prezentacja przypomniała mi referat z innej konferencji: mówił o śmiechoterapii, ale nie zawierał jednego choćby dowcipu. Czyżby autorzy bali się, że śmiech na sali pozbawi ich referat waloru naukowości? Zastanawiając się jednak głębiej nad problemem naukowości w polskiej arteterapii trzeba   przyznać, że takie obawy nie są wcale płonne. Świadczą o tym pojawiające się  od czasu do czasu „miażdżące’ opinie o innych,  wygłaszane grzmiącym głosem przez  autorytety, oparte przede wszystkim na wysokiej samoocenie wygłaszających.. Ciekawe, że pojawiają się one głównie wśród piszących o muzykoterapii, choć nie tylko, bo  –  wszak żyjemy w kapitalizmie! – w każdym środowisku znaleźć można takich, którzy dążą do dominacji poprzez deprecjonowanie konkurencji, ostatnio zetknęłam się z kampanią dyskwalifikującą mój ulubiony gatunek kawy. Są podstawy, by stwierdzić że dość skuteczną. Ale kto stwierdził, że muzyka łagodzi obyczaje?

Wracając do programu konferencji, chciałabym zwrócić uwagę na  tematy ciekawe a nie podnoszone dotąd na innych polskich konferencjach na temat arteterapii, ponieważ pozwalała na to szersza formuła programowa zawarta w haśle „Między psychologią a sztuką”, np. prace gospodarzy tzn.,  firmowane przez UAM: „Pamięć  równomiernie temperowana czyli Bach i pętla fonologiczna” ( P. Haładziński) „Okaleczanie ciała – akty z pogranicza psychologii i sztuki” (A. Kubiak), „Nie ma postrzegania bez braku postrzegania. O paradoksach ludzkiego widzenia” (K. Machyl),  „Art. brut czyli zjawisko sztuki naiwnej w Polsce”  (A. Sienkiewicz).

Żałowałam , ze nie mogłam posłuchać prelegentów z Uniwersytetu Wrocławskiego, z którymi nie miałam dotąd okazji spotkać się we Wrocławiu, ale  tytuły ich prac bardzo mnie zaciekawiły, np. „Analiza sztuki optycznej w aspekcie zasad funkcjonowania narządu wzroku. Złudzenie optyczne a prawidłowe poznanie” (M. Froelich),

„Społeczne funkcjonowanie dzieła sztuki a jego potencjał projekcyjny” (M. Skowrońska), „ O uzgadnianiu ocen estetycznych – filozofia eksperymentalna w estetyce” (T. Wysocki, K. Szubert). Może zechcą do mnie napisać?

Miałam za to ogromną przyjemność zobaczyć  na mównicy moją (także moją,  ściśle mówiąc!) studentkę z Akademii Muzycznej im. K. Lipińskiego we Wrocławiu, p. Magdalenę Matyldę Garbacz. Pani Magdalena studentka II roku studiów magisterskich o specjalności „Muzykoterapia” za pół roku zaliczać będzie u mnie przedmiot „Kulturoterapia”, ale na poznańskiej konferencji celująco zaliczyła prezentację swojego „Projektu zajęć z muzykoterapii zaburzeń psychicznych z wykorzystaniem Muzyki Dawnej”. Pani Magdalena należy do grona tych muzykoterapeutów , których umiejętności muzyczne wykraczają daleko poza umiejętność włączania magnetofonu, jest bowiem profesjonalnym muzykiem, śpiewa w chórze Filharmonii Wrocławskiej i w zespole kameralnym, o czym osobiście mogłam się przekonać podziwiając ją na koncertach we Wrocławiu.

Wracając do Wrocławia raz jeszcze dziękuję Organizatorom konferencji za zaproszenie. Kiedy opowiadałam w wykładzie inauguracyjnym, zgodnie z zapowiedzią,  o sposobach kształtowania osobistej wrażliwości  arteterapeutów poprzez kontakt ze sztuką nie sądziłam, że tak szybko zetknę się z sytuacją, do której najlepszym komentarzem będzie właśnie cytowany w wykładzie aforyzm Rabindranata Tagore: „Wasze światło któregoś dnia zgaśnie – mówiły robaczki świętojańskie do gwiazd. Gwiazdy nie odpowiedziały”.

Jeśli kogoś tym cytatem zaintrygowałam, lub  jeśli ktoś woli prawdę „prosto z mostu”, zamiast poetyckich aluzji, bo nie uważa, jak poeta Tagore, że „Prawda odziana w fakty czuje się sztywna i skrępowana, a  w szacie poezji porusza się lekko i swobodnie”,  to zapraszam na stronę www.kajors.pl na ciąg dalszy refleksji.

Prócz refleksji pokonferencyjnych jest tam również komunikat EMTC o możliwości podjęcia ekskluzywnych anglojęzycznych studiów doktorskich z muzykoterapii, za baaaardzo duże pieniądze ale z możliwością uzyskania stypendium (w Danii).

……………………………………….

Informacja o autorze:

Wita Szulc – profesor Uniwersytetu Wrocławskiego, Kierownik Zakładu Edukacji Zdrowotnej i Arteterapii w Instytucie Pedagogiki Wydziału Nauk Historycznych i Pedagogicznych. Przewodnicząca Zarządu Głównego Stowarzyszenia Arteterapeutów Polskich “Kajros”. Magisterium z filologii klasycznej i habilitację z pedagogiki uzyskała na UAM, doktorat z kulturoznawstwa – na Uniwersytecie Wrocławskim. Przez wiele lat związana z Akademią Medyczną im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, gdzie wykładała przedmioty: “Etnopielęgniarstwo”, “Kulturoterapia”, “Sztuka w medycynie”. Reprezentuje Polskę w organizacjach międzynarodowych: European Music Therapy Confederation (EMTC) i European Consortium for Arts Therapies Education (ECArTE). Zgromadzenie Ogólne ECARTE wybrało ją 30.04.2004 r. na reprezentanta krajów Europy Wschodniej i Srodkowej



Wszelkie pytania na temat konferencji proszę kierować na mpasz2010@gmail.com.

Materiały do pobrania:

Program Konferencji-MPASZ 2010

zeszyt abstraktów MPASZ

warsztaty MPASZ

Permalink do tego artykułu: http://arteterapia.pl/konferencja-miedzy-psychologia-a-sztuka-2/

7 Komentarzy

Skip to comment form

  1. Bardzo ładne i zachęcające logo!
    czy istnieje jakaś strona www tego przedsięwzięcia gdzie należy zgłosić uczestnictwo i zapisać sie na warsztaty?

  2. Zapraszam na: http://www.pssiap.amu.edu.pl/
    Kontakt do organizatorów: mpasz2010@gmail.com
    pozdrawiam

    • Krzysztof Stachyra on 1 marca 2010 at 22:12
    • Odpowiedz

    Zdecydowanie przyłączam się do głosu, że konferencja udała się Organizatorom – było twórczo i miło. Bez wątpienia słowa uznania należą się wspomnianej już Mai Stańko, ale także wszystkim studentom, którzy swoją pracą i zaangażowaniem przyczynili się do sukcesu konferencji. I choć to pierwsza konferencja z cyklu „Między psychologią a sztuką” to udało się zgromadzić ciekawych ludzi, których prezentacje nieraz poruszały słuchaczy i wywoływały kuluarowe dyskusje. Warto podkreślić, że na zakończenie konferencji odbyła się seria warsztatów, cieszących się wielkim zainteresowaniem wśród uczestników. Jednym słowem był to miły czas, z którego, mam nadzieję, każdy wyniósł coś dla siebie.

    Jedynym, aczkolwiek znaczącym „zgrzytem” jaki wystąpił, było kilkudziesięciominutowe opóźnienie jej rozpoczęcia spowodowane faktem spóźnienia się Prof. Wity Szulc, otwierającej konferencję. To przykre, że nie wszyscy szanują wysiłek Organizatorów oraz czas zaproszonych gości. Przy tym komiczne staje się nauczanie o tym jakimi zasadami powinni kierować się prezenterzy konferencyjni (tekst „Konferencyjne memento czyli jak na konferencjach (nie)występować”) kiedy samemu jest się przykładem łamania opisywanych przez siebie zasad. Za to słowa uznania należą się Organizatorom, którym – poprzez mistrzowski sposób przestrzegania czasu prelekcji wszystkich prelegentów – udało się sprawnie zapanować nad zamieszaniem spowodowanym wspomnianym opóźnieniem.

    Podsumowując mogę z przekonaniem stwierdzić:
    Gratuluję sukcesu i czekam na kolejne spotkanie w Poznaniu!

  3. Pani Profesor, Krzysztofie,

    zgadzam się w pełni z pozytywnymi opiniami dotyczącymi wysiłku organizatorów – zwłaszcza z mistrzostwem w przestrzeganiu czasu. Maju, Aniu, i w ogóle cała arterodzino z Poznania – to był dobry czas, bardzo dobry czas, oficjalnie i nieoficjalnie 🙂

    Chciałbym jeszcze skierować słowo do Pani Profesor.

    Nieraz zdarzało mi się zobaczyć w Internecie lub w telewizji jakiś fragment filmu z doskonałą muzyką, po czym nagle okazywało się, że to reklama funduszu ubezpieczeniowego.

    Uderzyło mnie to mocno podczas Pani wykładu. Mówiła Pani o czymś, z czym się bardzo identyfikuję – o uwrażliwianiu za pomocą dzieł sztuki. Ale w Pani prezentacji nie było dzieł sztuki. Były okładki Pani książek.

    To zachowanie niegodne mentora.

    Pozdrawiam wszystkich serdecznie z Lublina i do zobaczenia na Aktualiach!

    • Agata Kozłowska on 3 marca 2010 at 12:14
    • Odpowiedz

    KILKA SPROSTOWAŃ ORGANIZATORÓW

    W imieniu Organizatorów Konferencji “Między Psychologią a Sztuką” chciałabym kilka rzeczy wyjaśnić.
    Spóźnienie Pani Prof. Wity Szulc było między innymi wynikiem niedopatrzenia Organizatorów, którzy nie poinformowali Pani Profesor o zmianie sal konferencyjnych. Zmiana ta zaszła na kilka dni przez Konferencją, a była skutkiem wizytacji Instytutu Psychologii przez Państwową Komisję Akredytacyjną. Jako Organizatorzy serdecznie przepraszamy Panią Profesor oraz wszystkich zniecierpliwionych słuchaczy. Jednocześnie prosimy o wyrozumiałość. Była to pierwsza konferencja, którą organizowaliśmy. Obiecujemy, że dołożymy wszelkich starań, aby tego typu sytuacje więcej się nie powtórzyły.

    Kolejną sytuacją wartą wyjaśnienia jest osoba organizatora wymieniona w artykule przez Panią Profesor Szulc oraz w innych komentarzach do Konferencji.
    Głównym organizatorem Konferencji “Między Psychologią a Sztuką” było Polskie Stowarzyszenie Studentów i Absolwentów Psychologii przy współpracy z Kołem Naukowym Arteterapii. Personalnie za projekt odpowiadali:

    A. Kamyszek, A. Kozłowska – koordynatorki

    Komitet Organizacyjny:
    Anna Kamyszek: specjalista d/s PR, grafik
    Agata Kozłowska, Marta Grabowska: Logistyka
    Natalia Pawłowska , Anna Kowalewska: HR
    mgr Grażyna Głębocka , Agnieszka Ługowska: FR

    Komitet Naukowy:
    dr Aleksandra Jasielska
    mgr Maja Stańko

    Pani mgr Maja Stańko odpowiadała również za rozpoczęcie Konferencji oraz prowadzenie sesji “Arteterapia”. Była również niezastąpionym doradcą. Dziękujemy Maju! 🙂

    Dziękujemy wszystkim, którzy brali udział w Konferencji. Zarówno referentom jaki i słuchaczom – bez Was również to przedsięwzięcie nie byłoby możliwe. Cieszymy się, że udało się stworzyć miejsce do wymiany poglądów oraz nawiązania nowych kontaktów.

    Zapraszamy za rok!

  4. MPASZ – czyli konferencja Między Psychologia a Sztuką , która odbyła się 26.02.2010AD w Poznaniu. Zdarzenie o dźwięcznym akronimie, przyciągnęło od samego piątkowego ranka dużą liczbę zainteresowanych nią słuchaczy. Patrząc na to wydarzenie z perspektywy kilku dni pojawiają się mieszane uczucia. Z jednej strony było sporo trudności organizacyjno-technicznych, które można by wypunktować. Narzucony ostry rygor czasowy – 15minut na referat. Jednak zaraz potem okazuje się, że rok temu nie było takiego wydarzenia. Dwa lata temu również. Etc. Szybko też pojawia się świadomość, że mimo tego wszystkiego, konferencje trzeba zaliczyć do udanych. Kwadrans na pewno nie jest czasem w którym możliwe jest omówienie jakiegoś zagadnienia [Wszystkie zobaczyć można na stronie organizatora http://www.pssiap.amu.edu.pl]. Pozwoliło jednak zarysować je i zaciekawić, co udało się większości prelegentów. Pozwolę sobie krótko omówić tą część na której udało mi się uczestniczyć i którą oceniam jako najciekawszą (wg nazwisk alfabetycznie):

    • Dr Maciej Błaszak – Opowiadał o unikalnym w skali światowej projekcie w którym bierze udział, odnośnie tworzenia stymulujących mebli dla najmłodszych. Godne zainteresowania, choćby z racji naszego poszerzania wiedzy o odbiorze świata przez dzieci w wieku lat do 3.
    • Mgr Marta Borkowska-Bierć – W interesujący sposób przedstawiła zagadnienie rodziny w powiązaniu z rozwojem potencjału muzycznego, pokazując jak można przebić się przez pierwsza powierzchowną ocenę i wydobyć na światło dzienne bardziej dogłębny obraz rodziny.
    • Mgr Anna Kubiak – Wydaje się bardzo ważny referat, podejmujący temat samookaleczenia. Niestety przeciwko temu zagadnieniu z pogranicza różnych dziedzin skrzydła odcięły ograniczenia czasowe.
    • Dr Krzysztof Stachyra – Jedna z nielicznych, jeśli nie jedyna osoba, która zastąpiła slajdy muzyką, co tylko dodało aromatycznej atmosfery do wystąpienia o muzykoterapii. Wieczorem natomiast odbyły się warsztaty związane z relaksacją, które wprawiły ludzi w błogi nastrój, oraz poszerzyły ich wiedzę na jej temat.

    Co zostanie po MPASZ’u? Niedosyt i nadzieja splatające się ze sobą w pulsującym tańcu świateł. Nawet jeżeli konferencje potraktować jako test przed następna edycją, był to test niewątpliwie udany. Ukazano całym potencjał tkwiący w tym przedsięwzięciu, który miejmy nadzieje zabłyśnie pełnym światłem w kolejnych latach.

    P.S.
    Namacalna rzeczą, która zostanie z pewnością (przynajmniej do 15.03.2010) jest wystawa „Co w głowie siedzi” [http://www.psychologia.amu.edu.pl/wp/wp-uploads/2010/02/wystawa-plakatt1.jpg], o która z pewnością warto zahaczyć odwiedzając Wydział Nauk Społecznych w Poznaniu.

  5. Dziekuje wszystkim, którzy podzielili się swoimi refleksjami na temat konferencji. Gratuluje organizatorom, ze udaje im się tworzyć sliny poznański ośrodek arteterapii i mam szczerą nadzieję, że drobne, niestety nieuniknione i zawsze obecne nieporozumienia nie przesłonią chęci współpracy!

    Mam nadzieję, że w przyszłości uda się więcej konstruktywnych dyskusji zapoczątkowanych na takich spotkaniach kontynuować w świecie wirtuanym.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

Wpisz prawidłową odpowiedź: * Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

Przeczytaj inne:
Jak działa arteterapia? – skuteczność, mechanizmy, narzędzia

The Bonny Method of Guided Music Imagery – Osobista Podróż – Cindybet Perez-Martinez

Konferencja ‘Światy Rownoległe’ – Kraków, 18-19 maja 2012
Zamknij